ewelina zieba podsumowanie roku 2020 19

Moje ulubione zdjęcia z 2020 roku

Dziś nie będę się zbyt rozpisywać. Rok 2020 za nami. Dla każdego z nas, na swój sposób, był wyzwaniem. Ja nie miałam pewności czy odbędą się Śluby i czy będę mogła wykonać sesje o jakich marzyłam. Zdjęcia to moja pasja ale też praca. Nic nie było pewne.

Jaki był rok 2020?

Pomimo chwilowo czarnych myśli, rok 2020 okazał się być wypełniony miłością. Miłością, którą czułam, że jest jeszcze bardziej doceniana i celebrowana. Była miłość, łzy wzruszenia, radość z bliskości, celebrowana w większym i tym bardziej kameralnym gronie. Były sesje w kwiatach, na łąkach i w lasach. Były magiczne warsztaty fotograficzne. Były jesienne sesje w plenerach otulonych złotym światłem złotej godziny. Było zaufanie. Ogrom zaufania.

Jestem wdzięczna wszystkim pięknym ludziom, którzy stanęli przed moim obiektywem. Niech moja wdzięczność będzie czytelna na tych zdjęciach. Każde z tych ujęć powstało tylko dlatego, że ktoś chciał mnie a ja miałam zaszczyt powiedzieć "TAK! Razem zrobimy magię!"! Każde jedno zdjęcie w tym roku wykonane uwielbiam i doceniam z wielką mocą. Ale musiałam wybrać zaledwie cząstkę z całej palety zdjęć. Raptem 100 z tysięcy. Ale zrobiłam to i oto moje perełki, te najbardziej ulubione. Te, które lubię z bardzo wielu powodów.

Może oglądając te zdjęcia domyślisz się, dlaczego właśnie te zdjęcia lubię najbardziej? A może któreś z nich jest i Twoim ulubionym?


ewelina zieba sesja slubna praga warszawa 26

Sesja ślubna - Warszawa

Spędzam sporo czasu w social media - wiadomo, to część mojej pracy. Oprócz drobnych przyjemnostek, na które każda z nas powinna czasem sobie pozwolić w ramach relaksu, można znaleźć masę inspiracji! Zupełnym przypadkiem trafiłam na niesamowite zdjęcia z Warszawskiej Pragi, na których fotograf uchwycił swoiste piękno zniszczonych klatek schodowych, podwórek oraz kapliczek z Matką Boską. Tego dnia wpadłam na pomysł, by Praga stała się tłem dla pięknych zdjęć ślubnych!

Poszukiwania miejsca na sesję zdjęciową

Nie czekałam długo. Następnego dnia pojechałam na rekonesans w poszukiwaniu niesamowitych miejsc w prawobrzeżnej Warszawie. Odkryłam prawdziwe perełki oraz poznałam masę wspaniałych osób!

Miejsce na sesję zdjęciową już było. Suknia ślubna też. Potrzebowałam modeli, kwiatów i dekoracji. Byłam tak podekscytowana, że do współpracy namówiłam niesamowite osoby. Ponadto wsparcie w czasie samej sesji zaproponowała Ola, której przepiękna papeteria ślubna towarzyszyła nam podczas sesji! Magia!

Fantastyczni ludzie

Mariana i Piotr - przyjechali specjalnie z Lublina, żeby pojawić się przed moim obiektywem. Bukiet ślubny - to dzieło niesamowitych dziewczyn z Lada Moment Dekoracje Jak wcześniej wspomniałam o papeterię zadbała Ola z whitelimonium_papetery. Jednak to, co miało wyróżnić tę sesję spośród setek innych to tiara ślubna! Co więcej, były dwie tiary! Pierwsza od Posh Creator, a druga od Lada Moment Dekoracje.

Sesja ślubna

Sesja ślubna była pełna przygód, ale każda z happy endem. O tym opowiem innym razem. Zdjęcia wyszły przepiękne, wszystko wspaniale współgrało. Myślę, że dla nie jednej panny młodej taka sesja ślubna to spełnienie marzeń. Warto eksperymentować, podążać za swoimi marzeniami i emocjami, by mieć na pamiątkę piękne zdjęcia, do których będziemy w wracać z przyjemnością.


ewelina zieba sesja narzeczenska kwiaty warszawa 02

Sesja w kwitnącym ogrodzie botanicznym - Warszawa

Kocham spacerować. Szczególnie wiosną wśród kwitnących kwiatów. Kilka lat temu odkryłam niesamowite miejsce, wypełnione kwitnącymi wiosną roślinami, gdzie można zatopić się w naturze. Ten ogród to nie tylko miejsce, to także ludzie, którzy je tworzą. Poznałam kilka osób, które tam pracują i odpowiadają za to, jak ten ogród wygląda - ich opowieści są pełne pasji, a słuchanie tych osób to przyjemność.

Ogród Botaniczny w Warszawie

To miejsce nie przestanie mnie zaskakiwać. Za każdym razem, gdy tam jestem z aparatem, prywatnie czy podczas sesji zdjęciowej, odkrywam nowe miejsca. W jednym z takich zakątków na nowo odkrytych spotkałam się z Natalią i Dawidem, którzy są parą i od zawsze marzyli o sesji wśród kwitnących kwiatów.

Nigdy nie wiem jak to się dzieje, że w czasie sesji zdjęciowej nie ma wokół nas innych ludzi oprócz mnie i mojej Pary. To chyba magia tego miejsca, gorąco w to wierzę. Albo po prostu mam szczęście. Choć akurat na tej sesji mogła to być także zasługa wiszącej nad nami burzy, bo cały czas grzmiało ale na szczęście na tym się skończyło. Kolory roślin stanowią piękne tło, o czym świadczą inne sesje w kwiatach, które wykonałam, jak choćby sesja ślubna Weroniki i Piotrka lub sesja narzeczeńska Kasi i Michała.

Tym razem nie było inaczej. Kwiaty na zdjęciach są tak naturalne, że nie przytłaczają sylwetek ludzi, a stanowią niezwykle bajkowe tło. Natalia wyglądała przepięknie, a jej makijaż i stylizacja podkreślały wyjątkową urodę. Nie ma się co dziwić, że oboje z Dawidem niemal zapomnieli o mojej obecności , dzięki czemu mogłam ując ich emocje, a zdjęcia wyszły niesamowite. Dziękuję Kochani za to magiczne spotkanie.


Intymna sesja

Sesja intymna w kamiennicy - Warszawa

Magda i Kamil to moje muzy. Tak. Musiała to napisać i nie umiem inaczej rozpocząć tego wpisu. Ich miłość i to jacy są, stanowi dla mnie ogromną inspiracje. Mogłabym im robić zdjęcia niemal każdego dnia i w każdych warunkach. Wszystko, co razem stworzyliśmy jest piękne i niepowtarzalne. Mogę śmiało powiedzieć, że to przyjaciele, którzy do mnie wracają. Nasze spotkania zawsze są pełne magii, a zdjęcia, które są efektem naszej wspólnej pracy podczas sesji wręcz kipią miłością.

Ich sesja narzeczeńska w lesie, czerwcowy ślub, sesja poślubna w pałacu i kolejna piękna, rustykalna sesja ślubna w szklarni na długo pozostaną w mojej pamięci. Nie sądziłam, że razem stworzymy tyle piękna, które będzie inspirować innych ludzi. To zaszczyt i wdzięczność ogromna.

Pomysł i miejsce na sesję intymną

Sesja intymna, którą zorganizowaliśmy razem w kamiennicy pod Warszawą, była niesamowita. Wspólnie wybraliśmy miejsce, razem ustaliśmy detale i daliśmy się porwać emocjom. Wiedziałam, że klimat tego miejsca idealnie odda to, co dzieje się między tą dwójką. Uwielbiam zdjęcia, na których widać miłość, bliskość. Sesja intymna, podczas której jesteśmy tylko we troje to idealna okazja by złapać na zdjęciach najpiękniejsze emocje! Warto zainwestować swój czas w taką sesję, bo będziecie do niej wracać po latach z nostalgią.

Do tego przedmioty, pomieszczenia, otoczenie, w którym robiliśmy zdjęcia - już one same pięknie wychodzą na zdjęciach. Kąpiel w mleku? Czemu nie! Magia! Stare łóżko, które pamięta czasy przed wojną? Na pewno wyjdzie świetnie! I właśnie tak było. Zdjęcia niemal robiły się same tym bardziej, że towarzyszyła nam nostalgiczna nuta zespołu Fissmoll. Było eterycznie, intymnie, momentami namiętnie. Było idealnie. Lepiej niż sobie to wymarzyłam.

A ja znów, utwierdziłam się w przekonaniu, że warto podążać za swoimi marzeniami, intuicją, ufać ludziom i po prostu robić im zdjęcia.


Basniowa sesja w Marrakeshu

Baśniowa sesja ślubna - Marrakech

Marrakech to już niemal mój drugi dom. Kocham to miasto, jego klimat, otoczenie oraz ludzi, których tam spotykam. Pamiętam ekscytację, która mi towarzyszyła podczas mojej pierwszej sesji zdjęciowej w Marrakech. Kolejny wyjazd do Maroko, by robić zdjęcia? Wchodzę w to na maksa!

Kolejny raz przed moim obiektywem

Ola i Adrian to para, której miałam przyjemność robić zdjęcia w 2017 r. Już wtedy wiedziałam, że to wyjątkowi ludzie. Nie dziwię się, że pomysł na baśniową sesję ślubną w Maroko przypadł im do gustu. Od rozmowy do kupna biletu i rezerwacji pokoi w riadzie minęło zaledwie kilka dni!

Sesja zdjęciowa w Marrakech

Wylądowaliśmy w Marrakech i od razu wiedziałam, że obojgu to miejsce przypadło do gustu. Już następnego dnia zabraliśmy się do pracy - oni pozowali a ja fotografowałam. Wzbudzaliśmy na ulicach niemałe zainteresowanie. Ona - blondynka w sukni ślubnej, on elegancki pan młody. Nie mogło być lepiej! Kwiaty, które wzięliśmy ze sobą idealnie pasowały do stylizacji. A oni, najważniejsi, zakochani, jakbym widziała ich w 2017 r., tuż po ślubie.

Wzrok pełen pasji, oddania sobie i skupienia tylko na tym, co się dzieje tu i teraz. Wyszły nam wspaniałe zdjęcia oraz jeszcze coś, co wykonałam po raz pierwszy, ale o tym może innym razem...

Bardzo żałuję, że rok 2020 nie był łaskawy i nie pozwolił mi na kolejną wizytę w tym kraju, ale wiem, że zrobię w Maroko jeszcze nie jedną sesję ślubną. Bo wszystko zaczyna się od marzeń! Tymczasem zapraszam do miasta wypełnionego ludźmi, zapachem przypraw, kotami i gwarem. A w tym wszystkim oni. Lepiej nam to wyjść nie mogło.


ewelina zieba sesja slubna kwiaty 04

Sesja ślubna w kwiatach - Warszawa

Weronika i Piotr. Chyba wszyscy, którzy obserwują mój Instagram znają ich doskonale. Przynajmniej od strony bycia przed moim obiektywem. Czuję, że to nie jest ostatnia sesja Weroniki Piotrka, którą tu pokażę! Razem stworzyliśmy sesje stylizowane na moich warsztatach w 2019 roku a także kilka innych projektów, które mogliście zobaczyć na moim Instagramie.

Sesja ślubna w prezencie

Tym razem zorganizowaliśmy sesję ślubną, która była niespodzianką dla niej z okazji urodzin! Piotrek wszystko zaplanował, a Weronika o niczym nie miała pojęcia!

Byłam wtajemniczona w cały projekt i wiedziałam o czym Weronika marzy. Dość szybko ustaliliśmy z Piotrkiem wszystkie szczegóły i wystarczyło czekać na TEN DZIEŃ. Miałam niezły ubaw obserwując jak Piotrek kombinuje, żeby wynieść z domu suknię ślubną, jak szuka pretekstu, żeby namówić Weronikę na makijaż ala ślubny i dogrywa wszelkie szczegóły.

Efekt?

Wszystko poszło bez większych przeszkód i spotkaliśmy na sesji ślubnej w kwiatach. A jeśli kwiaty w Warszawie to w moim ukochanym miejscu! Lubię robić zdjęcia, obserwować emocje, uwieczniać chwile, a najlepiej jak dzieje się to otoczeniu kwiatów.

Trudno tu wskazać jeden szczegół, który byłby wyjątkowy. Wszystko ze sobą współgrało. Weronikę i Piotrka znam od jakiegoś czasu, ufamy sobie i wiemy, że to zaufanie ma ogromne przełożenie na efekt końcowy. Bardzo cieszę się, że mogliśmy się kolejny raz spotkać, spędzić ten czas razem i stworzyć przepiękne zdjęcia, które pozostaną w naszej pamięci już na zawsze!


ewelina zieba sesja slubna ogrod botaniczny warszawa 07

Sesja ślubna w Ogrodzie Botanicznym - Warszawa

Są takie miejsca, do których uwielbiam wracać. Jedno jest mi wyjątkowo bliskie, co pewnie łatwo zauważyć. Chodzi oczywiście o Ogród Botaniczny w Warszawie. Zrobiłam tam już kilka pięknych sesji ślubnych, które chętnie pokazuję. To jedno z moich odkryć, którego dokonałam kilka lat temu. Nasza wspólna przygoda trwa w najlepsze.

Koncepcja na sesję ślubną

Są takie pary młode, których koncepcja na sesję ślubną idealnie pasuje klimatem do ogrodu botanicznego. Gdy tylko Olga pokazała mi swoją suknię ślubną - od razu pomyślałam o Ogrodzie Botanicznym w Warszawie. Ta suknia ślubna wyróżnia się tym, że jest pod szyję oraz przepięknymi florystycznymi zdobieniami. Widziałam ich w otoczeniu roślin, ale niekoniecznie w kwitnących kwiatach, dlatego spotkaliśmy się w szklarni.

Zdjęcia i cała sesja wyszły naturalnie i przepięknie! Oboje dali się porwać emocjom i chwili, a ja jedynie musiałam je łapać! Taniec w wykonaniu Pary Młodej? Żaden problem. Muzykę mieli w duszach, nieważne, że w tle słychać było jedynie szepty krzątających się po szklarni przechodniów.

Bukiet ślubny na sesji zdjęciowej

Bardzo cieszę się, że moje panny młode ufają mi i biorą ze sobą na sesje bukiety ślubne. To mogło by się wydawać niewielki, ale bardzo istotny dodatek, który wspaniale wygląda na zdjęciach i buduje ich klimat. A bukiet, jeśli dobrze o niego zadbamy, może wytrzymać i dwa tygodnie ( jeżeli planujecie sesje po podróży poślubnej) lub podróż samolotem! Wiem, bo sama testowałam!


ewelina zieba sesja slubna warsztaty jasna dolina 26

Stylizowana sesja ślubna - Jasna Dolina

Moje autorskie warsztaty fotografii ślubnej staram się robić w wyjątkowych i magicznych miejscach. W 2019 r. poprzeczkę zawiesiłam naprawdę wysoko, a ponadto stylizowana sesja ślubna, która jest efektem każdej edycji, staje się moim znakiem rozpoznawczym (jedną z nich możecie podziwiać choćby tutaj). Wybór miejsca w 2020 r. był trudny, ostatecznie padło na piękny, vintage dom - Jasna Dolina. Sam opis tego miejsca oraz zdjęcia, które widziałam mnie urzekły. Rezerwując to miejsce oczami wyobraźni widziałam potencjał tego miejsca. Rzeczywistość przerosła moje oczekiwania!

Jasna Dolina - wyjątkowy dom

To niesamowite i pełne magii miejsce. Widać, że osoby, które dbają o ten dom, wkładają masę serca oraz czasu by wyglądało jak wyjęte z XIX wieku. Trzeszcząca pod nogami podłoga. Stare, drewniane ściany. Pięknie zdobione piece kaflowe oraz ozdoby na ścianach. Klimat czuć już po przekroczeniu progu. Uwielbiam takie miejsca i ludzi, którzy je prowadzą.

Wybór miejsca to jedno, ale para, która będzie w tym otoczeniu wyglądała naturalnie to jeszcze większe wyzwanie. Na szczęście już wcześniej wiedziałam z kim tym razem pragnę pracować. Ewelinę i Macieja poznałam już dużo wcześniej, razem zrobiliśmy piękną, eteryczną sesję ślubną. Byłam pewna, że będą idealnie współgrali z tym otoczeniem. Z lekką niepewnością zadzwoniłam do Eweliny - zgodziła się i mieli czas! Wspaniale!

Stylizacja ślubna

Suknia ślubna od niezastąpionej Stachowska Pracownia idealnie pasowała klimatem do scenerii. Moja panna młoda zadbała o makijaż i fryzurę. Kropką nad i był bukiet ślubny oraz kwiaty przygotowane przez Kwiatoczułe. Dziewczyny według mnie plasują się w czołówce polskich pracowni florystycznych.

Wszelkie detale ślubne, które nam towarzyszyły były wyborem Oli z White Limonium Papetery, którą również znacie z naszych poprzednich sesji zdjęciowych.

Ta stylizowana sesja ślubna, którą zorganizowałam na potrzeby warsztatów pozostanie w mojej pamięci na lata i zawsze z przyjemnością będę do niej wracać. Zapraszam Was w magiczne zakamarki Jasnej Doliny.


Rustykalne wesele w Folwarku Ruchenka

Rustykalne wesele w Folwarku Ruchenka

Folwark Ruchenka to wyjątkowe miejsce na ślubnej mapie Polski. Położone wśród pól i łąk w niewielkiej wsi na Mazowszu, swoim klimatem przenosi do innego świata. To miejsce na ślub delikatnie narzuca określony styl przyjęciu weselnemu, bo to drewniana stodoła. Zatem to idealnie miejsce na rustykalne wesele!

Reportaż ślubny

Jak zawsze, na reportaż ślubny przyjechałam nieco wcześniej, by móc się rozejrzeć, porozmawiać z osobami, z którymi będę współpracować w dzień ślubu. Dzięki temu miałam ogromną przyjemność poznać właścicieli Folwarku Ruchenka i kilka innych osób, które dają z siebie dużo, żeby to było wyjątkowe miejsce.

Z Parą Młodą poznałam się już wcześniej na sesji zdjęciowej, więc od razu czuliśmy się swobodnie w swoim towarzystwie, wszystko grało od początku. Przygotowania do ślubu upłynęły wśród śmiechu, żartów oraz dobrego nastroju.

Detale ślubne - zrób to sama!

Ola, która sama na swój ślub przygotowała dodatki i papeterię zadbała o każdy, nawet najmniejszy detal ślubny. Nie zapomnę jej reakcji jak zobaczyła finalny efekt na sali. Wcale się jej nie dziwię!

Ślub i wesele przebiegły bardzo przyjemnie, były wypełnione miłością, czułością bliskością, a także masą dobrego humoru. Widać było, że rodzina i przyjaciele Państwa Młodych są ze sobą bardzo blisko. Wszystko działo się naturalnie, co doskonale widać na zdjęciach.

Bardzo cieszę się, że miałam przyjemność poznać Olę i Sebastiana i być świadkiem momentu zawarcia przez nuch małżeństwa. Już wtedy, robiąc im zdjęcia wiedziałam, że czeka nas jeszcze jedna, wspólna przygoda w pięknym miejscu - w Maroko! Bo bilety kupiliśmy jeszcze przed ich Ślubem! Ale na tym nie koniec! Jak póżniej się okazało, Ola rozwinęła mocno skrzydła tworząc swoją markę White Limonium Papetery i wraz z ich ślubem nasza przygoda dopiero się rozpocząła i trwa do dziś. Ola brała udział w moich autorskich warsztatach fotograficznych, tworząc przepiękną oprawę sesji zdjęciowej oraz bardzo mocno wspierała mnie logistycznej podczas realizacji sesji zdjęciowej na warszawskiej Pradze, którą możecie podziwiać tutaj. Zresztą część nocna na tej sesji to jej pomysł! Tymczasem zapraszam Was do zatopienia się w magiczne progi rustykalnego folwarku oblanego ciepłem sierpniowego słońca.